Zachęcam wrocławian, aby pełniejszą garścią sięgali po należną im dywidendę w kulturze. Mają do tego pełne prawo, ponieważ składają się na nią swoimi podatkami, a nie zawsze z niej korzystają.
Najpilniejszym zadaniem Instytucji Kultury Wrocław 2016, której dyrektorem zostałem przed sześcioma tygodniami, jest sporządzenie dokumentu, stanowiącego aplikację Wrocławia o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Dokument ten musi zostać ukończony, przetłumaczony na kilka oficjalnych języków Unii Europejskiej oraz dostarczony do Ministerstwa Kultury wraz z końcem trzeciego kwartału br.
Od miesiąca działa biuro Instytucji Kultury Wrocław 2016. Funkcjonuje portal "Kreatywny Wrocław", niebawem powstanie oficjalna strona internetowa naszego biura, na której znajdą się materiały w językach polskim, angielskim i hiszpańskim. Instytucja Kultury Wrocław 2016 wspiera także niektóre wydarzenia kulturalne o wymiarze międzynarodowym, zorientowane na promocję Wrocławia jako kandydata do Europejskiej Stolicy Kultury oraz na współpracę z centrami kulturalnymi Europy, zwłaszcza Hiszpanii.
W pierwszych tygodniach pracy Instytucji Kultury Wrocław 2016 zostały sformułowane wiodące idee przyszłej wrocławskiej aplikacji. Najważniejszą kategorią organizującą nasze myślenie o kulturze we Wrocławiu jest idea piękna oraz cztery wymiary jego (nie)obecności w życiu naszego miasta i jego mieszkańców.
Propozycja ta zyskała aprobatę Komitetu Sterującego, powołanego na moją prośbę przez prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza. Komitet ten, któremu przewodniczy prezydent Jarosław Obremski, składa się z dyrektorów jednostek urzędu miejskiego, zajmujących się sprawami kultury i promocji miasta. Ten wstępny dokument zyskał także aprobatę prezydenta Dutkiewicza. Niebawem zostanie on przedstawiony szerszym gremiom jako punkt wyjścia do społecznej debaty o kulturze we Wrocławiu oraz o kandydaturze Wrocławia do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury.
Staraniom Wrocławia o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury patronuje Komitet Honorowy; w jego skład weszli: Tadeusz Różewicz, Urszula Kozioł, Sylwester Chęciński, Andrzej Wajda, Kurt Masur, Norman Davies, Lech Wałęsa, Vaclav Havel, Władysław Bartoszewski oraz ks. kard. Henryk Gulbinowicz.
Instytucja Kultury Wrocław 2016 zwróci się również z prośbą do osób, które dotychczas wspierały wydarzenia kulturalne, aby zechciały przyjąć godność Patrona Kultury Wrocławia. W ten sposób chcemy uhonorować ich szczodrość i troskę o rozwój kultury w naszym mieście. Przychylność dla naszych starań chcemy zaskarbić również ze strony wybitnych postaci związanych z Wrocławiem; poprosimy ich o przyjęcie godności Ambasadorów Kultury Wrocławia.
Instytucja Kultury Wrocław 2016 zamierza uspołecznić sam proces powstawania wrocławskiej aplikacji. Już wkrótce zostanie powołana Rada Kultury Wrocławia. W jej skład wejdą dyrektorzy wszystkich instytucji kultury działających we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Albowiem Wrocław, jako kandydat do tytułu, o który zabiega, pragnie współpracować z całym Dolnym Śląskiem, a także czeskim Hradcem Kralowe i niemieckim Görlitz.
Mam za sobą wiele spotkań i rozmów z ludźmi kultury Wrocławia i Dolnego Śląska, które mimo krótkiego okresu mojej pracy, wniosły bardzo wiele do treści powstającej aplikacji Wrocławia. Niektóre spośród nich biorą udział w dzisiejszej debacie zorganizowanej przez "Gazetę Wyborczą". Wielu ekspertów i znawców kultury wrocławskiej pracuje nad materiałami, które będą stanowiły ważną część treści aplikacji Wrocławia. Od niedawna Janusz Domin kieruje stowarzyszeniem Sprężyna, które w otchłaniach "Literatki" oddaje się twórczemu i niekonwencjonalnemu myśleniu o kulturze we Wrocławiu. Dzięki uczestnictwu w zgromadzeniach tego stowarzyszenia miałem sposobność rozmawiać z wieloma ludźmi wrocławskiej kultury. Zbyt krótki czas mojej pracy sprawił, że nie zdołałem spotkać się ze wszystkimi środowiskami kultury we Wrocławiu; proszę w tej sprawie o wyrozumiałość.
Proces uspołecznienia debaty o kulturze we Wrocławiu chcemy rozszerzyć jeszcze bardziej, zapraszając doń wszystkich, którzy zechcą zabrać głos w tej sprawie. W tym celu uruchomimy niebawem Wrocławski Akcjonariat Kultury. Stanowić on będzie obywatelską platformę, służącą aktywizacji pozainstytucjonalnych środowisk artystycznych i kulturalnych Wrocławia. Skierujemy do wrocławian apel o formułowanie nowatorskich pomysłów na zwiększenie obecności dzieł sztuki i wydarzeń kulturalnych w przestrzeni miasta Wrocławia. Chcemy także zintensyfikować dwukierunkowy ruch kulturowy, zachęcając wrocławian do częstszego przekraczania progów miejskich i dolnośląskich instytucji kultury. Pragniemy ich zachęcić, aby pełniejszą garścią sięgali po należną im dywidendę w kulturze, do której mają pełne prawo, ponieważ składają się na nią swoimi podatkami, choć nie zawsze z niej korzystają. Chcemy ponadto, aby instytucje kultury śmielej przekraczały własne progi, wychodząc ze swoją ofertą na zewnątrz.
Na zakończenie chciałbym odnieść się do kwestii liczebności polskich turystów na plażach Tunezji, Egiptu i Turcji, podniesionej przez jednego z polityków polskich. We Wrocławiu funkcjonuje Uniwersytet Dzieci. Jego studenci są w wieku od 6 do 12 lat. Podczas niedawnego wykładu na temat początków idei filozoficznych starożytnej Grecji, zaprezentowałem tej wymagającej publiczności mapę starożytnego świata helleńskiego i zapytałem, kto spośród około 300 słuchaczy odwiedził te regiony. Okazało się, że każdy z krajów tego obszaru jest licznie odwiedzany przez młodych wrocławian: na pytanie, kto spośród nich był w Grecji, Turcji, Egipcie czy Italii, za każdym razem podnosiło się kilkadziesiąt rąk, niektóre kilkakrotnie. Jednakże na pytanie, kto spośród studentów odwiedził w kraju swego wakacyjnego odpoczynku jakiekolwiek muzeum, podniosły się zaledwie trzy ręce. Kiedy niedawno zwiedziłem muzeum w Środzie Śląskiej, okazało się, że tego samego dnia zaledwie pięciu widzów przybyło zobaczyć sensacyjne znalezisko skarbu średzkiego.
Główną troską motywującą nasze prace nad aplikacją Wrocławia o status Europejskiej Stolicy Kultury jest zbudowanie trwałych mechanizmów, które sprawią, że wrocławianie, Dolnoślązacy i wszyscy obywatele Polski będą chętniej odwiedzali nie tylko plaże egzotycznych krajów, ale także instytucje kultury - zagranicą, ale i we własnym kraju. Formułujemy projekty, które, jeżeli zyskają szansę realizacji, sprawią, że również Europejczycy będą liczniej odwiedzali polskie świątynie kultury i sztuki. Kultura i sztuka, a nade wszystko świadome korzystanie z ich dóbr, stanowią bowiem jeden z podstawowych czynników budowania kapitału społecznego, bez którego zbudowanie podmiotowości naszego kraju będzie niemożliwe.
Wypowiedź Dyrektora Instytucji Kultury Wrocław 2016, prof. dr hab. Adam Chmielewski Wrocław, 12 marca 2010 r.Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław