Osiem witryn, a w nich wystawy prac wrocławskich artystów oraz tematyczne prezentacje związane z Wrocławiem i jego historią – tak ma wyglądać pierwsza wrocławska uliczna galeria na ul. Szewskiej.
- Szewska jest deptakiem, którym przechodnie tylko przemykają. Nikt tu się nie zatrzymuje, bo nie ma po co – mówi Julia Janowska, organizatorka wystawy z kawiarni artystycznej „Szewska pasja”. – Chcemy Szewską przewrócić miastu, zmienić ją w miejsce tętniące życiem, gdzie będą dziać się ciekawe rzeczy.
Witryny ekspozycyjne staną między ulicami Kotlarską a Nożowniczą. Kuratorką galerii jest Ewa Kaszewska, która od wielu lat prowadzi w kamieniczce Małgosia Galerię II piętro.
- Zaczynamy wystawą „Pozdrowienia z Wrocławia”. To projekt, w ramach którego wrocławscy artyści z różnych pokoleń przygotowali pocztówki związane z miastem. Miał już trzy udane edycje w Galerii II Piętro – opowiada Ewa Kaszewska. – Dzięki galerii „ Szewska pasja” możemy pokazać powiększone prace szerszej publiczności.
Zobaczymy pocztówki autorstwa Józefa Hałasa, Pawła Jarodzkiego, Jerzego Kosałki, Barbary Kaczmarek, Jacka Ćwikły, Tomasza Domańskiego, Grupy Łuhuu.
Na drugą część wystawy – „Dobre buty” składają się archiwalne zdjęcia przedwojennej Szewskiej ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej na Piasku.
- Tytułem „Dobre buty” nawiązujemy do historii tego miejsca. Przy tej ulicy swoje warsztaty mieli szewcy. Musieli być dobrzy, skoro ulica rozwijała się i wiodła do tak prestiżowych miejsc, jak uniwersytet – opowiada kuratorka. – Na wystawie znajdzie się praca łącząca wątek breslauerski i wrocławski. Autorzy zaprezentowali na niej dwa rzędy imion i nazwisk. Chodził im o przywołanie pamięci o wybitnych artystach i uczonych, Niemcach i Polakach, którzy nadawali miastu styl i wyznaczali jego rangę.
Galeria uliczna „Szewska pasja” ruszyła w poniedziałek 12 lipca. Organizatorki mają w planach m.in. wystawę historyczną przygotowywaną wraz Instytutem Historii Sztuki, prezentację prac Andrzeja Dudka Durera, artysty, który z butów uczynił swoją najbardziej znaną pracę.
– Nie może na Szewskiej zabraknąć butów Dudka Durera – zaznacza Kaszewska. - Wierzę w żywy przekaz galerii. Pokażemy, że sztuka wychodzi poza pracownie, poza galerie, że w mieście żyją i tworzą artyści. Będzie kwintesencją sztuki w mieście.