Wrocław - Europejska Stolica Kultury 2016

Sprężyna

W kawiarni, na antresoli

U Janka Domina

Działa już, jak Państwo wiedzą,

Wrocławska „Sprężyna”.

Są tam panie, panowie

Są starzy i młodzi,

(Tacy, których, rzecz jasna, kultura obchodzi)

Jest tam aktor, jest muzyk

Są też dyrektorzy

(Chyba, że są zajęci

Albo zgoła chorzy)

Jest filmowiec, jest Francuz,

Jest i pisarzyna

Lecz zwykle to sam gospodarz obrady zaczyna

I przez swój charm staroświecki

I zgrabne bon mot’y

Zachęca uczestników do dziarskiej roboty

Ten coś powie, ów mruknie

Ta krzyknie: „Banały!

Trzeba czegoś nowego

Dla Wrocławia chwały!”

Ów  odeprze: „Ad vocem!  Czy dobrze słyszałem?

Czy pani mą myśl świeżą nazwała banałem?”

No i się zaczyna

Powolutku nakręcać

Wrocławska „Sprężyna”.

Bywają też dni takie

O, cóż to za incydent!

Gdy przychodzi Pan Profesor

Lub sam Pan Prezydent

Wtedy wszyscy słuchają z niezwykłą atencją

Troszkę onieśmieleni charyzmą, prezencją

Jakie są uwarunkowania cele i metody,

Na co może być zgoda a na co brak zgody

Jakie są w wielki świecie pogłoski i plotki

No i, ponad wszystko, na co będą środki,

Lecz gdy tylko gość zacny odejdzie w dal od dymu siną

Z twarzą rozpromienioną lub z marsową miną

Znów toczy się debata, sypią argumenty,

Kipi zaczyn myślowy,

Buzują fermenty

I zwolna wyłaniają zarysy, fragmenty

Rzeczy wielkich, wspaniałych, ba! szalonych, które,

Ożywią w naszym mieście ospałą kulturę

I sprawią, że w oczach Paryża czy Pragi

Wrocław stanie się prawdziwym języczkiem u wagi.

I nie znajdzie się w Europie choćby jeden snob, co to

Nie odwiedziłyby naszego miasta z największą ochotą.

 

Lecz gdy tak dyskutują, zupełnie nie słyszą,

że między starym fotelem a z książkami niszą,

o dwa kroki zaledwie, tuż za szafy kantem

Stoi zegar stary z przepysznym kurantem,

Który z regularnością na warcie żołnierza

Czas im swoim tykaniem jak marszem odmierza,

Jakby chciał „Sprężynie” przypomnieć mechaniczny szelma,

Co to tykał już tak w epoce Cesarza Wilhelma,

Że każda rzecz naprężona ( w tym gumka u gaci)

Wraz z upływem czasu swą sprężystość traci.

 

Jurek Zielonka, Wrocław, 4 kwietnia 2010

 

 

 

 

 

 

 

 

„Sprężyna”

Się napina

u Janusza Domina

w „Literatce”

Rynek 56

51-116 Wrocław

User login

Enter your username and password here in order to log in on the website:
Login
If you haven't got an account sign up
© Copy wro2016