Wrocław - Europejska Stolica Kultury 2016

Adam Chmielewski

Kultura dla przemian społecznych*

 

Decyzję o przystąpieniu do konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 Wrocław podejmował z pewnym wahaniem. Wynikało ono z przeświadczenia, iż bogate życie kulturalne, z którego nasze miasto jest dumne, nie wymaga dodatkowego bodźca, jakim jest proces rywalizacji o ten tytuł oraz ewentualna realizacja programu kulturalnego, gdyby zwycięstwo miało przypaść Wrocławiowi. Z tym przeświadczeniem w naturalny sposób łączyła zasadnicza trudność w sformułowaniu zadań, które Wrocław miałby realizować za pomocą walki o Europejską Stolicę Kultury.

Powodem tej wrocławskiej trudności było to, że nasze miasto, czwarte co do liczebności w Polsce, od początków transformacji społeczno-politycznej w 1989 roku wykazywało silną dynamikę gospodarczą, dzięki której od dwóch dekad jego budżet systematycznie sytuuje się na drugim miejscu po stołecznej Warszawie.

Innym powodem do wahań był fakt, że Wrocław w nieodległej przeszłości szereg razy ubiegał się o status gospodarza różnych imprez i przedsięwzięć o wymiarze europejskim i światowym: nasze miasto rywalizowało m.in. dwukrotnie o światową wystawę EXPO oraz o umiejscowienie siedziby Europejskiego Instytutu Technologicznego, każdorazowo ponosząc w swych staraniach porażkę. Fakt ten nie budził ufności władz miejskich w to, że może odnieść sukces w tym najważniejszym konkursie Unii Europejskiej.

Zapewne najważniejszy powód do wstrzemięźliwości w podjęciu decyzji o przystąpieniu do tego konkursu miał związek z trudnością w ujęciu samej istoty i tożsamości Wrocławia przez jego dzisiejszych mieszkańców. Wrocław jest jedynym miastem tej wielkości w Europie, w którym wskutek powojennych przemian doszło co całkowitej wymiany ludności. Poprzedni niemieccy mieszkańcy Breslau zostali stąd wypędzeni, zaś ich miejsce zajęła ludność polska, wypędzona z obszarów utraconych przez Polskę wskutek powojennych decyzji politycznych.

Zadania nie ułatwiała również dawniejsza historia miasta, które obecnie nazywa się „Wrocław”. Ponad tysiącletnia historia tego miasta jest nieodłączną częścią przemian całej Europy. Pod panowaniem, kolejno: czeskim, austriacko-habsburskim, pruskim oraz niemieckim, rozwijało się, podupadało i znowu rozwijało w rytm pulsowania całego kontynentu europejskiego.

Wskutek takiego samopostrzegania, w którym dawały o sobie znać zarazem tożsamościowa dezorientacja, słuszna wrocławska duma, jak i spora doza samozadowolenia, zapanowało przekonanie, iż jakkolwiek byłoby rzeczą niezrozumiałą, gdyby tak silne miasto nie znalazło się w konkursie o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, to zarazem zwycięstwo Wrocławia w nim jest nieprawdopodobne. To tylko część powodów, dla których decyzja o rozpoczęciu starań o ESK zapadła bardzo późno, w atmosferze obezwładniającej niewiary w powodzenie.

Sformułowanie aplikacji Wrocławia o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 zostało powierzone niewielkiemu zespołowi, złożonemu z bardzo młodych ludzi spoza elit samorządowych i kulturalnych naszego miasta. Ich młodość i krytycyzm umożliwiły przyjęcie perspektywy zupełnie odmiennej od tej, która od dziesięcioleci dominuje w publicznej świadomości Wrocławia.

Ich krytyczne spojrzenie ujawniło przede wszystkim głębię wykluczeń społecznych, dotykających znacznych grup mieszkańców naszego miasta: zarówno ludzi młodych, jak i starych; rodzin wielodzietnych w tej samej mierze, co ludzi samotnych; ludzi bezrobotnych i niepełnosprawnych; zakorzenionych tu mniejszości etnicznych, jak i świeżo przybywających imigrantów. Diagnoza, którą przygotował młody zespół Instytucji Kultury Wrocław 2016, ujawniła, że hasła solidarności społecznej, tradycyjny ornament oficjalnej ideologii polskich elit politycznych, nie przekładają się na realną praktykę społeczną.

Z kolei ich wiara, że kultura może być narzędziem przemian społecznych, dała im siłę, aby w mocno niesprzyjających warunkach sformułować szereg nowatorskich rozwiązań, których celem jest pokonywanie wykluczeń z życia kulturalnego i publicznego. Ich idee przekonały międzynarodowy panel selekcyjny i przyniosły naszemu miasto zwycięstwo. Zwycięstwo to jest skutkiem ich wykształcenia, inteligencji, entuzjazmu, wiary w siebie i w miasto, które uczynili swoim. Kierowanie tym zespołem było dla mnie przywilejem i przedmiotem dumy.

W tym bardzo krótkim czasie, jaki mieliśmy na zbudowanie społecznego poparcia dla naszych idei, posługiwaliśmy się hasłem: Czy Wrocław zostanie Europejską Stolicą Kultury? To zależy. Od Ciebie! Społeczny odzew, jaki uzyskaliśmy w odpowiedzi, przekroczył wówczas nasze oczekiwania i był dla nas źródłem energii.

Przed Wrocławiem stoi teraz zadanie dotrzymania słowa, które wraz ze złożeniem aplikacji o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 nasze miasto dało Europie – i sobie samemu. Wygrany tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 nie należy do nikogo z osobna: jest on własnością wszystkich wrocławian. Chciałbym, aby mieszkańcy naszego miasta mieli świadomość, iż to, jaką Europejską Stolicą Kultury będzie Wrocław, zależy od nas wszystkich.

Jednym z najważniejszych celów Wrocławia jest pokonanie aury enigmatyczności, która spowija nasze miasto w oczach europejczyków. Uzyskując tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, zdobyliśmy niepowtarzalną szansę na realizację tego zadania. Powodzenie w jego realizacji będzie zależało umiejętności nawiązania współpracy wrocławskiego środowiska artystycznego z artystami Europy i całego świata.

Zapraszam artystów, działaczy kulturalnych i społecznych z całej Europy, aby zechcieli znaleźć w naszym mieście partnera do wspólnych europejskich przedsięwzięć kulturalnych. Chcemy wspólnie walczyć o zmianę społeczną, której Europa pilnie potrzebuje.

 



* Tekst wprowadzenia do pierwszego wydania kwartalnika Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016.

 

User login

Enter your username and password here in order to log in on the website:
Login
If you haven't got an account sign up
© Copy wro2016